You are currently viewing „POD GÓRKĘ”do PRACY !!!

„POD GÓRKĘ”do PRACY !!!

Dosłownie… Bardziej pod górkę już się chyba nie da…

Zawód operatora żurawia wieżowego przez wielu uznawany za trudny i bardzo obciążający – fizycznie, psychicznie i odpowiedzialnościowo.

To praca, w której egzamin to dopiero początek, a pierwszy dzień w kabinie szybko weryfikuje szkoleniowe wyobrażenia o rzeczywistości.

Jak przeżyć pierwszy dzień na budowie ? – poradnik dla świeżego operatora żurawia wieżowego.

„To prosty poradnik dla początkujących, dla wszystkich Tych, którzy szukają wsparcia i konkretów, a spotykają jedynie hejt na forach internetowych.”

Zaczynamy obiecany artykuł który może wiele uświadomić świeżym adeptom sztuki operatorskiej!

Założenia:

  • operator świeżo po egzaminie
  • szkolenie -„pilot” z poziomu „0”
  • miejsce pracy: kabina na minimum 35 m wysokości
  • żuraw górno-obrotowy
  • brak doświadczenia „bojowego”

Niemożliwe? Wręcz przeciwnie – możliwe, ale tylko przy właściwych „ustawieniach”. Celrealny. Temat-potrzebny i bardzo rzadko opisywany. To wcale nie jest „niemożliwe”, tylko wymagające świadomości, przygotowania i pokory.

O czym należałoby pomyśleć zanim jeszcze dana osoba znajdzie się na swoim upragnionym stanowisku pracy w kabinie ?

1. Zanim jeszcze wejdziesz na żuraw – głowa pracuje pierwsza

Gdy już znajdziesz pierwsze miejsce pracy, czy to jakieś zastępstwo, czy stałe miejsce pracy i czujesz się na siłach na samodzielną, pierwszą, 8-godzinną „zmianę” -przygotuj się bo, pierwszy dzień nie zaczyna się w kabinie, tylko u bram budowy, u podnóża żurawia.

To chwila, w której ciało i psychika przechodzą pierwszy sprawdzian. Moment, gdy nagle trzeba unieść wzrok ku górze i zmierzyć się ze stu szczeblami drabiny ukrytej we wnętrzu wieży maszyny. Olbrzymiej Maszyny, która za moment stanie się przedłużeniem twoich rąk. Maszyny, która nie wybacza błędów. Maszyny, wobec której musisz pozostać w pełnej gotowości — psychicznej i motorycznej. Tu nie ma miejsca na półśrodki: trzeba oddać się jej w całości, tak samo jak ludziom, którzy ufają, że za twoim pośrednictwem pomoże ona urzeczywistnić plany budowlane.


2. Wejście na żuraw – pierwszy filtr.

Już samo wejście do kabiny może spowodować przyspieszenie tętna, a czasem także uczucie słabości czy chwilową dezorientację. To naturalna reakcja organizmu, który może potrzebować momentu na uspokojenie. Zaplanuj więc odpowiednią ilość czasu – nie tylko na krótki odpoczynek, ale również na spokojną adaptację do otoczenia i dalsze czynności przygotowawcze.

Godzina adaptacji

Jesteś na górze. Po początkowym stresie i ewentualnej panice związanej z nowym, nietypowym środowiskiem, krok po kroku zbliżasz się do właściwej obsługi maszyny. Wchodzisz do kabiny – to dobry moment, aby rozłożyć fotel, usiąść na chwilę, złapać kilka minut oddechu, wziąć głęboki wdech i spokojnie przemyśleć swoją „procedurę startową”.

Ten czas przeznacz na zapoznanie się z otoczeniem, maszyną oraz jej reakcjami. Sprawdź widoczność we wszystkich kierunkach – szyby powinny być czyste nie tylko z przodu, ale również pod Twoimi nogami. Warto mieć przy sobie podstawowe środki czystości, aby ich brak nie postawił Cię w niekomfortowej sytuacji już na samym początku pracy.

Włącz radio i sprawdź jego działanie, poziom naładowania oraz ładowarkę. Jeśli wszystko funkcjonuje prawidłowo i odezwie się ktoś z placu budowy, możesz od razu poinformować, o której planujesz rozpocząć pracę oraz że w tym czasie będziesz wykonywać kontrolowane ruchy maszyny.

👉 Jeżeli do tego momentu wszystko przebiega bez problemów, możesz przejść do pierwszego zapoznania się z układem sterowania. Sprawdź, czy konsola jest zablokowana – czyli czy czerwony grzybek bezpieczeństwa jest wciśnięty. Następnie upewnij się, że oba joysticki znajdują się w pozycji „0”. To bardzo ważne, ponieważ w przeciwnym razie maszyna nie pozwoli na uruchomienie. Jest to częsty problem w starszych żurawiach, gdzie joysticki nie zawsze samoczynnie wracają do pozycji neutralnej, co uniemożliwia przeprowadzenie procedury startowej.

Pierwszą próbę uruchomienia rozpocznij od zwolnienia czerwonego grzybka – przekręć go w lewą stronę. Następnie naciśnij przycisk startowy, zazwyczaj oznaczony kolorem zielonym. Powinieneś usłyszeć załączenie przekaźników instalacji elektrycznej – to sygnał, że maszyna „budzi się do życia” i jest gotowa do Twoich dalszych poleceń.

3. Pora zaczynać. Będzie hałas !!!

Pierwsze ruchy wykonuj spokojnie i z pełną świadomością. To kluczowy moment, w którym całą uwagę skupiasz na maszynie oraz jej reakcji. Pamiętaj, że każdy żuraw to złożony układ wielu podzespołów mechanicznych i elektrycznych, a ich praca zależy zarówno od stopnia zużycia, jak i zastosowanych rozwiązań technologicznych.

Podobnie jak w przypadku samochodów – inaczej zachowuje się sprzęt kilkuletni, a inaczej maszyna mająca za sobą kilkadziesiąt lat eksploatacji. Różne będą również odczucia przenoszone do kabiny: dźwięki, drgania czy reakcje całej konstrukcji, które towarzyszyć Ci będą przez cały czas pracy.

Na początku uruchom wciągarkę, przesuwając prawy joystick do siebie – spowoduje to ruch haka w górę. Następnie delikatnie odsuń joystick od siebie, aby wykonać ruch w dół. Uważnie obserwuj zachowanie haka oraz całego zblocza. Zgodnie z procedurami, na początku pracy powinny one znajdować się blisko wieży żurawia, co znacząco ułatwia obserwację.

Kolejno możesz sprawdzać te ruchy naprzemiennie, korzystając z różnych biegów, aby wyczuć reakcję maszyny. Następnie, po dołączeniu ruchu wózka, będziesz mógł zaobserwować kolejne mechanizmy uruchamiane lewym joystickiem.

Kolejną funkcją obsługiwaną lewą ręką jest obrót wokół osi pionowej. To właśnie ten ruch zazwyczaj wprowadza najwięcej zamieszania – najsilniej oddziałuje na Twoje zmysły i wywołuje intensywne bodźce percepcyjne, wymagające pełnej koncentracji i szybkiej adaptacji.

4. Gotowy do pracy ?

Teraz nadchodzi moment zgłoszenia gotowości do przyjęcia pierwszego komunikatu od sygnalisty. Warto od razu poprosić o wyrozumiałość, podkreślając, że jest to Twój pierwszy kontakt z tą konkretną maszyną. Taki komunikat da ekipie budowlanej jasny sygnał, aby nie narzucać zbyt szybkiego tempa pracy.

Musisz mieć świadomość, że brak doświadczenia i tak będzie zauważalny. Pracownicy budowy, którzy na co dzień współpracują z żurawiem, już po kilku ruchach wyczują, że jesteś na początku swojej drogi zawodowej – to całkowicie naturalne i nieuniknione. Zachowaj spokój i pamiętaj, że każdy operator kiedyś zaczynał.

Wykonuj ruchy na niskich biegach i nie łącz kierunków, jeśli nie masz jeszcze wyczucia maszyny. Próba jednoczesnego wykonywania ruchów w kilku kierunkach jednocześnie może prowadzić do dużych wahań ładunku, których na początku nie będziesz w stanie sprawnie opanować. Pośpiech jest Twoim wrogiem – może prowadzić zarówno do błędów, jak i problemów technicznych.

Zaczynaj wyłącznie od powolnych, kontrolowanych ruchów w jednym, jasno określonym kierunku. Systematyczne powtarzanie tych samych czynności przełoży się na coraz większą precyzję i płynność pracy. Z czasem możliwe będzie stopniowe zwiększanie tempa, a także łączenie różnych kierunków ruchu w przestrzeni, tak aby ładunek na końcu znalazł się wyhamowany niemal nieruchomo, dokładnie tam, gdzie wyciąga rękę członek ekipy budowlanej oczekujący na ten ładunek.

5. Czego się możesz spodziewać? Czy można zaplanować taki dzień pracy ?

Podstawowa zasada !

Zanim potwierdzisz przyjęcie zlecenia, dokładnie zweryfikuj warunki, w jakich będzie ono realizowane. To kluczowy etap, który w dużej mierze decyduje o Twoim bezpieczeństwie, komforcie pracy i możliwościach nauki. Najważniejsze parametry, na które powinieneś zwrócić uwagę, to:

  • Wysokość Żurawia. Na początek idealnym rozwiązaniem będzie żuraw o wysokości około 30–35 metrów, co odpowiada budynkowi czteropiętrowemu.
  • ETAP BUDOWY. Najlepsze warunki dla początkującego operatora panują na wczesnym etapie budowy, tuż po montażu żurawia. Prace dopiero się rozpędzają, a zakres zadań jest zwykle ograniczony. Często cały dzień pracy sprowadza się do rozładunku stali z samochodów lub przygotowania niewielkiej ilości materiałów dla kilku zbrojarzy wykonujących fundamenty.
  • Kolizja z innym żurawiem. Sprawdź, czy praca nie odbywa się w kolizji z innym żurawiem. Jest to częste dodatkowe zagrożenie, szczególnie na budowach zlokalizowanych w gęsto zabudowanych przestrzeniach. W takich przypadkach żurawie mogą posiadać wspólną strefę kolizyjną, w której dochodzi np. do przekazywania materiałów, co znacząco zwiększa poziom trudności i odpowiedzialności.

Błędem będzie rozpoczęcie pracy w warunkach przeciwnych do opisanych powyżej. Dotyczy to zwłaszcza późniejszego etapu budowy, kiedy wznoszone są kolejne kondygnacje, a pod koniec dnia zalewa się ściany betonem. Równolegle pracują zbrojarze wymagający stałej obsługi, rozbierane są szalunki z dnia poprzedniego, a w ciągu dnia często pojawiają się dodatkowe transporty do rozładunku.

W takich realiach żuraw pracuje praktycznie bez przerwy, na najwyższych obrotach, obracając się niemal bezustannie. Nie ma tu miejsca na puste przeloty, a tym bardziej na naukę – szczególnie gdy pod Tobą pracują trzy lub cztery ekipy, z których każda oczekuje natychmiastowej reakcji.

Podsumowanie

Jeżeli właściwie wybierzesz zlecenie dostępne na rynku, trafisz w idealne miejsce do nauki i spokojnego zdobywania doświadczenia.

Zły wybór może natomiast skutkować niezrozumieniem ze strony zespołu pracowników – nawet najlepsze chęci i zaangażowanie mogą wtedy nie wystarczyć. W skrajnych przypadkach możesz zostać uznany za zbyt duże zagrożenie i poproszony o opuszczenie stanowiska pracy.